MODLITWY DO TWOJEGO ANIOŁA

Wiersze – modlitwy  Ewy Stadtmuller

Modlitwa do anioła drogi

Wszelki strach odrzucę,
gdy pójdziemy razem.
Ja będę pielgrzymem,
Ty mym drogowskazem,
światłem na rozstajach,
znakiem na kamieniu,
kapliczką ukrytą
gdzieś w przydrożnym cieniu,
krzyżem górującym
na szczycie w oddali….
Razem przy ognisku
będziemy siadali…

Podzielę się z Tobą
chlebem i cierpieniem,
Ty ze mną spokojnej
pewności milczeniem.
Wszystko będzie jasne ,
jak słońce na niebie.
Proszę, chodźmy razem,
czekam tu na Ciebie.

Modlitwa do Anioła Uśmiechu

Aniele uśmiechu,
przyszło mi do głowy,
że zadzwonię na Twój
numer alarmowy.
Wiem, że Ci komórek
dzwoni tysiąc naraz,
lecz mi Twoja pomoc
potrzebna „od zaraz”.
Uśmiechu mi trzeba
by spory łagodzić,
złe miny rozbrajać
i przyjaciół godzić.
Rozgrzewać zamarzniętych,
prostować pogiętych,
i cnoty dystansu
uczyć się od świętych.
Podaruj mi uśmiech,
aby wciąż na nowo
wypełniał swym ciepłem
myśl każdą i słowo.
Niech jak kostka cukru
osładza kropelki
smutków, rozczarować
i goryczy wszelkich.
Niech radość życia
staną się oddechem.
Za twój dar uśmiechu
dziękuję… uśmiechem.

Modlitwa do Anioła prostoty

Przyfruń do mnie z nieba,
Aniele prostoty
i znajdź prosty sposób
na moje kłopoty:

na myśli pogięte,
ścieżki poplątane,
na wszystko, co w życiu
tak… skomplikowane,

może niepotrzebnie…
Jak myślisz, mój złoty,
czy można człowieka
nauczyć prostoty?

Jeśli można, proszę,
pomóż mi prostować
ciut krzywe intencje,
pokręcone słowa.

Jeśli trzeba, krzyknij,
głośno – prosto z mostu
i naucz mnie kochać
zwyczajnie – po prostu.

Modlitwa do Anioła codzienności

Kochany Aniele,
szarej codzienności,
zaraz mi weselej,
gdy w domu zagościsz;

gdy przetrzesz z uśmiechem
oczy me zaspane,
rozprawisz się z łezką
jak z cieknącym kranem.

Powymiatasz zmory,
co w nocy straszyły,
podkręcisz cierpliwość,
dopompujesz siły.

Dmuchniesz w nos porannej
kawy aromatem
i znów mi pokażesz
jak cieszyć się światem.

Modlitwa do Anioła stróża

Wciąż o Tobie zapominam,
chociaż ciągle jesteś blisko.
Pragnę troski i miłości,
choć od zawsze mam to wszystko.

Pan Bóg dał mi Ciebie w darze,
byś mi światłem był na drodze,
byś umacniał – kiedy służę,
byś ostrzegał – kiedy szkodzę,

opowiadał – kiedy błądzę,
i żartował – gdy narzekam.
Wiem, jak wiele masz kłopotów,
odkąd Bóg Ci dał człowieka.

Wybacz, ze Cię nie poznaję,
że nie widzę – chociaż patrzę,
że nie słyszę – chociaż słucham,
że nie czuję – chociaż płaczę…

Wiem, ze Cię to nie przeraża,
nie zniechęca – no bo cóż,
jesteś po to, by mnie kochać,
a więc kochasz mnie i już.

Modlitwa do Anioła radości

Przyleć do mnie z nieba,
Aniele radości,
przekonaj, ze uśmiech
paziem jest miłości;

dmuchnij w kwaśne miny
niech znikną czym prędzej;
zapal iskry w oczach –
nie trzeba nic więcej.

Zostań choć na tydzień,
a daję Ci słowo,
o cnotę humoru
powalczyć na nowo,

śmiać się z siebie – szczerze,
z bliźniego serdecznie…
Ty jesteś w tym dobry
radujesz się wiecznie

i wiesz, jakim lekiem
na dąsy i złości,
jest kilka kropelek
zwyczajnej radości.

Modlitwa do Anioła mądrości

Przybądź mi na pomoc,
Aniele mądrości,
ratuj, gdy niepokój
w sercu moim gości;

gdy własna głupota
uczy mnie pokory,
a po kątach straszą
bezradności zmory.

Przyleć i rzuć światło
na mą biedną drogę,
niech wiem, ze bez Boga
nic zrobić nie mogę,

co by dobre było
i sens jakiś miało.
Przymnóż mi mądrości,
bo wciąż mi jej mało.

Modlitwa do Anioła codzienności

Kochany Aniele,
szarej codzienności,
zaraz mi weselej,
gdy w domu zagościsz;

gdy przetrzesz z uśmiechem
oczy me zaspane,
rozprawisz się z łezką
jak z cieknącym kranem.

Powymiatasz zmory,
co w nocy straszyły,
podkręcisz cierpliwość,
dopompujesz siły.

Dmuchniesz w nos porannej
kawy aromatem
i znów mi pokażesz
jak cieszyć się światem.

Modlitwa do Anioła ciszy

Przyjdź Aniele ciszy
przyjdź, gdy nikt nie słyszy
i przysiądź się do mnie.
Tęsknię już ogromnie
za Twoim oddechem,
za Twoim uśmiechem,
cichą obecnością…

Przyjdź z delikatnością
i siądźmy w milczeniu
ramię przy ramieniu,
więcej nic nie trzeba.
Starczy skrawek nieba
otulić kolana,
modląc się do Pana
bez jednego słowa:

prosić i dziękować,
prosić i dziękować,
prosić i dziękować.

Modlitwa do Anioła pokory

Aniele pokory,
trudna Twoja mowa,
każesz zbierać sińce
i jeszcze dziękować:

za każdy poranek,
za trud doświadczenia,
za ból, który czasem
na lepsze coś zmienia.

Długi każesz liczyć
nie cudze, lecz własne –
i ciągle zaciemniasz,
coś, co było jasne…

Pewność moją burzysz,
oburzenie studzisz,
zmuszasz by podziwiać
całkiem zwykłych ludzi.

Gdy mnie już ze szczytów
w rozpacz zepchniesz czystą,
pocieszasz, ze Pan Bóg
kocha mimo wszystko.

Modlitwa do Anioła wdzięczności

Aniele wdzięczności,
naucz mnie dziękować
za to, ze wciąż mogę
zaczynać od nowa,

i życie, i miłość,
myślenie, i pracę,
z sercem poprawionym,
więc całkiem inaczej,

bo z nową nadzieją
i nową ufnością,
z zachwytem nad Bożą
wszechszczodrobliwością.

Nad zbawieniem hojną
ręką rozdawanym,
drogo opłaconym,
za darmo dawanym.

Modlitwa do Anioła nadziei

Ręce mi opadły,
codzienność mi zbrzydła,
czuję się jak Anioł,
który zgubił skrzydła.

Nie wiem za czym tęsknię,
czego mi brakuje…
Muśnij mnie w przelocie
choć najmniejszym piórem,

a zbudzi się serce,
co przysnęło w smutku
i zacznie się jaśniej
robić powolutku,

i zaczną się kwiaty
na nowo otwierać,
i nie będę myśleć,
że czas już umierać,

bo w dziurawym mieszku
grosz się jeden schował.
To starczy, by wszystko
rozpocząć od nowa.

Modlitwa do Anioła pokoju

Aniele pokoju,
ratuj mnie w potrzebie,
naucz jak się godzić
na świat i na siebie…

Na słabość, na małość,
na doliny cienia,
na gniew sprawiedliwy,
na trud przebaczenia…

Proszę, złap za rękaw,
gdy w chwili sposobnej
rwę się by odpłacić
pięknym za nadobne,

dołożyć z nawiązką
jeszcze szczapek parę,
złości na rozpałkę,
diabłu na ogarek,

łatwiej mówić: „Dobrem
zło zwyciężać trzeba“,
niż ziarno gorczycy
z powszedniego chleba

wyłuskać, choć boli,
bo wszystko „na żywo“…
Bądź na moje rany
kojącą oliwą.

Modlitwa do Anioła oddechu

Aniele oddechu,
przyfruń bez pośpiechu,
skrzydłem mnie ogarnij.

Myśli rozbiegane
pozbieraj nad ranem,
niech będzie jak w Narnii.

Przywróć sercu ciszę,
pomóż w niej usłyszeć
Boga pieśń odwieczną.

Niech Aslan prawdziwy,
bez futra i grzywy
zapatrzy się w wieczność,

i ziemię zdyszaną,
smutną, rozedrganą,
przytuli do siebie,

wszelki ból ukoi,
i lęk uspokoi
w swym niebie.

Modlitwa do Anioła zgody

 Kochany Aniele,
weź mnie w swe ramiona,
gdy jestem uparta i niepogodzona
z sobą,
ze światem,
z życiem,
z Panem Bogiem…

Kiedy łza jak złodziej
czai się za progiem
i wznieść się nad smutek
znów nie jestem w stanie,
ciągle zatruwając
swym rozczarowaniem:
myśli i spojrzenia,
gesty oraz słowa…

A Pan Bóg mnie kocha
codziennie od nowa,
chociaż tylu zgryzot
jestem Mu powodem,
wciąż uparcie rękę
wyciąga na zgodę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *